CRUELTY FREE ŚWIECZKI O ZIMOWYCH ZAPACHACH

0

Czy jest tu ktoś, kto nie lubi świeczek?

Nawet ja, osoba nieprzywiązująca dużej wagi do zapachów, uwielbiam jesienią i zimą ładne aromaty w domu i nie mogę sobie odmówić pięknie pachnącej świeczki!

Przez ebooka „CRUELTY FREE DOM” mam teraz ochotę na prawie wszystkie z około 140 cruelty free opcji, jakie tam umieściłam 😁

W tym wpisie przygotowałam dla Was najciekawsze propozycje o jesienno zimowych zapachach – przyprawy korzenne, las, sosna, orzech, maślane ciasteczka, wanilia oraz cytrusy!

Czy tylko ja chce je wszystkie?

Przypominam, że świeczki, ich składniki oraz kompozycje zapachowe to tzw. „chemikalia”, więc oczywiście nie wszystkie są cruelty free. Ich producenci mogą mieć powiązania z testami na zwierzętach, nawet jeśli są bio eko sreko naturalne ze składników zbieranych przez dziewice podczas pełni księżyca!

Na tej liście są wyłącznie firmy potwierdzone jako spełniające kryteria moje oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa, o których możecie przeczytać TUTAJ.

Post zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupicie coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie. Robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne bardzo mocno wspieracie moją działalność za co Wam z góry dziękuję 💖
Szukasz CRUELTY FREE środków czystości?
W ebooku „CRUELTY FREE DOM” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce produkty do sprzątania, prania i zapachy do domu (tak, też ok. 140 świeczek zapachowych!).

ZAPACHY KORZENNE:

Auna, Świeca sojowa ŚWIĄTECZNY PIERNIK

Mydlarnia Cztery Szpaki, Świeca sojowa RUDZIK

YOPE, Świeca zapachowa ZIMOWY PONCZ

Mydłostacja, Sojowa świeca – Pikantne Latte

HAGI, Świeca sojowa Korzenna Pomarańcza

Alkmie, Świeca sojowa WINTER WONDERLIGHT

Auna, Świeca sojowa GRZANE WINO

HAGI, Świeca sojowa Momenty

KLAREKO, Pachnące Świecidło CYNAMON I GOŹDZIKI

MELLI CARE, Świeca zapachowa Pomarańcza i cynamon

LAS – SOSNA-CEDR:

Allvernum, Świeca Sojowa Forest SPA

Bosphaera, Sojowa świeca Leśna Kraina

HAGI, Świeca sojowa Zimowy Las

Mokosh, Roślinna świeca sojowa Jodłowy Bór

Alkemie, Świeca sojowa WOODLAND WHISPER

ORZECH-CZEKOLADA-CIASTKA;

LAQ, Świeca sojowa Pralinka

YOPE, Świeca zapachowa ZIMOWY CHOCO BOWL

Lady Of Nature, Świeca sojowa Lody Pistacjowe

Chiaroscuro, Świeca sojowa Pumpkin

YOPE, Świeca zapachowa ZIMOWY RARYTAS

WANILIA:

YOPE, Świeca zapachowa WANILIA

Bosphaera, Świeca sojowa WANILIOWY KREM

Manufaktura Lawenda, Świeca zapachowa wanilia

Melli Care, Świeca zapachowa Wanilia i grejpfrut

HAGI, Świeca sojowa Słodka Wanilia

CYTRUSY:

Bosphaera, Świeca sojowa POMARAŃCZOWE SZCZĘSCIE

Shy Deer, Świeca sojowa Cytrusowy Relaks

Revolution, Undress Me Scented Candle

Mydlarnia Cztery Szpaki, Świeca sojowa PLISZKA 

BEBIO, Świeca do masażu OTULENIE

Przy okazji przypominam, że tylko do północy trwa BLACK FRIDAY i największa promocja na zestaw moich ebooków EVER!

Link do sklepu 👉https://dreko.net.pl/HAPPY-RABBIT/pr/2749 🐰

SKŁADNIKI ODZWIERZĘCE W ŚRODKACH CZYSTOŚCI

0

Nie wiem, czy wiesz, ale producenci środków czystości nie mają obowiązku podawania całego składu produktu. Zwykle na opakowaniach znajdziesz wyłącznie ogólne dane procentowe (do 5%; 5% lub więcej, ale mniej niż 15%; 15% lub więcej, ale mniej niż 30% oraz 30% i więcej) o zawartości niektórych grup składników (cała lista znajduje się w rozporządzeniu (WE) nr 648/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca 2004 r.). Zobaczysz tam też informacje o zawartości enzymów, substancji dezynfekujących, rozjaśniaczy optycznych i kompozycji zapachowych.

W związku z tym żaden konsument nie ma możliwości analizy składu pod kątem braku surowców odzwierzęcych.

Więc jak sprawdzić, które produkty są wegańskie?

Nie da się tego zrobić. Trzeba polegać na informacjach od producentów i certyfikatach.

Powiem Ci, które wegańskie zwykle nie są:

  • wszelkie kapsułki – do prania lub do zmywarki – zwykle mają dodatek żelatyny
  • odplamiające mydła galasowe, ponieważ galas to wyciąg z wołowego woreczka żółciowego
  • inne mydła też mogą być zrobione z tłuszczów zwierzęcych
  • wiele płynów do prania i płukania wełny oraz delikatnych tkanin (i nie tylko) ma dodatki lanoliny, hydrolizowanej wełny lub jedwabiu
  • produkty do czyszczenia drewna lub mebli często mają dodatek wosku pszczelego
  • wszelkie płyny, żele, mleczka, świeczki mające różowy lub czerwony kolor (nie tylko!) mogą być barwione karminem, czyli barwnikiem pozyskiwanym z czerwców, czyli owadów
  • świeczki miewają dodatek wosku pszczelego lub są z niego zrobione
Przy okazji przypominam, że na terenie UE (ani prawie żadnego kraju) nie ma zakazu testów środków czystości i ich składników na zwierzętach. Istnieją wytyczne mające na celu ograniczanie testów, ale są legalne i wykonywane, szczególnie w przypadku składników. 
Szukasz CRUELTY FREE środków czystości?
W ebooku „CRUELTY FREE DOM” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce produkty do sprzątania, prania i zapachy do domu (tak, też ok. 140 świeczek zapachowych!).

Link do sklepu 👉https://dreko.net.pl/HAPPY-RABBIT/pr/2749 🐰

WEGAŃSKI MAKIJAŻ #3

0

Lubicie serię WEGAŃSKI MAKIJAŻ, wiem, ja też! Planuję je publikować częściej.

W tym poście opowiem Wam o świetnej paletce cieni, moim ulubionym podkładzie, dwóch przepięknych rozświetlaczach, rewelacyjnym eyelinerze oraz fajnym żelu do brwi! 

Oczywiście wszystkie omawiane kosmetyki mają wegański skład i ich producenci spełniają kryteria braku powiązań z testami na zwierzętach Stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa. Możecie o nich przeczytać TUTAJ

Post zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupicie coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie. Robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne bardzo mocno wspieracie moją działalność za co Wam z góry dziękuję 💖

Pür Cosmetics, Paleta cieni do powiek Extreme Visionary

CUDO! Mam tę paletkę prawie rok, przez ten czas sięgałam po nią najczęściej. Zawiera 12 złoto-fioletowo-różowo-brązowych cieni. 8 błyszczących i 4 matowych, ten mat jest bardzo ładny, miękki, nie kredowy.

Uwielbiam te kolory, jest to dla mnie paletka kompletna, jestem w stanie zrobić makijaż tylko nią. Nawet kilka różnorodnych – ciepłych, chłodnych, w brązie, naturalny z akcentem różu, fioletu lub brzoskwini, albo typowe fioletowo różowe smoky eye. Błyszczące cienie w górnym rzędzie mają różną tonację, dzięki temu wspaniale uzupełniają każdy możliwy makijaż wykonany paletką.

Wszystkie cienie są świetnie napigmentowane, wspaniale się ze sobą łączą, nie tracą bardzo w ciągu dnia intensywności. Dobrze się z nimi pracuje, jedynie z cieniem Rebel polecam trochę uważać, lepiej aplikować go kilkoma cienkimi warstwami.

Chcę jeszcze zwrócić uwagę na opakowanie tej paletki – mimo, że wydaje się być białym kartonem, ma taką teksturę, że bez problemu można je wyczyścić, nawet z tłustych odcisków palców, eyelinera itd. Może się wydawać, że to pierdoła, lecz mam inne paletki w kartonach, np. Glamshop, które się okropnie brudzą i nie da się ich wyczyścić. Ma też lusterko, które nie zniekształca obrazu, więc na wyjazdach można się spokojnie przy nim malować. 

LINK DO SKLEPU

Eveline, Podkład Wonder Match

Zużyłam już 2 i pół opakowania, to chyba świadczy o tym, że go lubię. Cenię go szczególnie za trwałość, nie zawiódł mnie nawet w ciepłe dni, gdy musiałam mieć przez kilka godzin na twarzy maseczkę. Mimo, że zastyga i ma pół matowe wykończenie, nie robi na twarzy maski, wygląda dość naturalnie. Bardzo lubię go używać z pudrami, które nie są stricte matujące (jak np. ryżowy Ecocera), a utrwalające, nawet rozświetlające, np. Ben Nye, ponieważ te mocno matujące w połączeniu z tym podkładem u mnie dają zbyt suchy, kredowy efekt. Utrzymuje się spokojnie 8-10 godzin, a nawet jak zaczyna się ścierać mechanicznie przez maseczkę, robi to w ładny sposób. Jego krycie określam jako średnie plus, pędzlem flat top da się je zbudować do pełnego. Ma też ładną, i szeroką jak na kosmetyk drogeryjny, gamę kolorystyczną.

LINK DO SKLEPU

PuroBIO rozświetlacz 01 & Ecolore rozświetlacz mineralny Sunshine Glow

Piszę o nich razem, ponieważ oba uwielbiam i są piękne, ale skrajnie różne. 

PuroBIO rozświetlacz 01 daje błysk widoczny z kosmosu, piękny jest! Genialnie odbija światło, jest bardzo mocny, ale nie ma brokatu, świetnie wygląda na skórze nawet z bliska. Używałam go na kości policzkowe i w kącikach oczu. Ten błysk wygląda jakby luksusowo, spokojnie tak mógłby wyglądać rozświetlacz za 200 a nie 40 złotych. Mam z nim tylko jeden problem – ma bardzo miekką konsystencje i lubi się kruszyć, ale spokojnie można go palcem docisnąć. Ja wykończyłam jedno opakowanie prawie do końca, już kupiłam drugie.

LINK DO SKLEPU

Rozświetlacz mineralny Sunshine Glow od Ecolore jest bardzo subtelny i stonowany, błysk jest delikatny. Pięknie naturalnie rozświetla cerę. Jest świetny dla osób, które szukają stonowanego eleganckiego błysku, idealny na dzień. Przepięknie podkreśla policzki, twarz wygląda świetliście i naturalnie, nie wybija się na pierwszy plan.

LINK DO SKLEPU


Neve Cosmetics, Żel do brwi 

Zacznę od najważniejszego – ma małą, precyzyjną szczoteczkę, dzięki czemu podkreślanie nim brwi jest łatwe i wygodne. Można nim wypełnić oraz podkreślić gęste brwi bez konieczności stosowania kredki, pomady lub cienia albo je wyczesać i utrwalić gdy są narysowane innym produktem. To kosmetyk naturalny, lecz nie ma żadnych problemów z jego trwałością, nie rozmazuje się, bez problemu utrzymuje się cały dzień. Ma kilka twarzowych kolorów. 

LINK DO SKLEPU

Essence, Liquid Ink Waterproof #Brown

Świetny, bardzo wygodny w użyciu tani eyeliner. Ma piękny, intensywny i głęboki odcień ciemnego brązu, raczej w ciepłej tonacji. Pędzelek jest precyzyjny, nie ma problemu z namalowaniem nim graficznej kreski. Jest też bardzo trwały, według mnie rzeczywiście wodoodporny, ponieważ nie rozmazuje się gdy łzawią mi oczy. Bez problemu się zmywa olejkiem lub dobrym płynem micelarnym.

LINK DO SKLEPU

Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰

POPULARNE ŚRODKI CZYSTOŚCI, KTÓRE NIE SĄ CRUELTY FREE

0

Ostatnio bardzo spodobał Wam się post o popularnych firmach włosowych, które nie są cruelty free, więc dziś sprawdzimy pod tym kątem marki oferujące środki gospodarstwa domowego do sprzątania i prania!

Firmy wymienione w poście zostały wskazane przez Was w ankiecie na Instagramie (zapraszam – https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/), wybrałam te pojawiające się najczęściej wśród kilkuset odpowiedzi!

Jak pewnie wiesz, na terenie Unii Europejskiej obowiązuje zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków oraz składników przeznaczonych wyłącznie do produkcji kosmetyków. Zakaz ten ma co prawda wiele luk, ale istnieje. 
W przypadku środków czystości, proszków do prania lub świeczek nie ma żadnych obostrzeń. Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) zalicza je do grona substancji chemicznych i choć istnieją wytyczne mające na celu ograniczanie testowania ich na zwierzętach, to ciągle jest to legalne i wykonywane. Ten problem dotyczy w szczególności składników, ponieważ większość firm z powodów marketingowych unika przeprowadzania testów na produktach końcowych.
Wiele innych marek też ma powiązania z testami na zwierzętach lub nie dzielą się informacjami na ten temat, więc nie można niezależnie potwierdzić, że ich nie mają. Przypominam, że chodzi o moje i oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ
Oczywiście te wymienione przez Was firmy to giganci, więc jak poprzednio uporządkujemy koncernami, do których należą. Muszę tylko wspomnieć o jednej sprawie – niektóre z tych firm mają różnych producentów na różnych rynkach, np. Persil teoretycznie jest marką Henkel, lecz w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Chinach, Australii i wielu krajach Ameryki Południowej produkuje ją Unilever. W tym poście są firmy koncernów na Polskę. 
HENKEL:
  • Persil
  • Perwoll
  • Silan
  • E
  • Bref
  • Somat
  • Pur
  • Clin
Henkel ma kilkadziesiąt innych firm z produktami gospodarstwa domowego, pełną listę znajdziecie na ich stronie.
UNILEVER:
  • CIF
  • Domestos
  • OMO
  • Coccolino
  • Surf
Unilever ma kilka innych firm z produktami gospodarstwa domowego, pełną listę znajdziecie tutaj

PROCTER & GAMBLE:

  • Ariel
  • Vizir
  • Lenor
  • Fairy
  • Ambi Pur
  • Mr. Propper
P&g ma kilka innych firm z produktami gospodarstwa domowego, pełną listę znajdziecie na ich stronie.
COLGATE-PALMOLIVE:
  • Ajax
  • Softlan
C-P ma kilka innych firm z produktami gospodarstwa domowego, pełną listę znajdziecie na ich stronie.
RECKITT BENCKISER:
  • Cillit Bang
  • Vanish
  • Woolite
  • Calgon
  • Finish
  • Air Wick
Wszystkie marki RB znajdziecie na ich stronie
Szukasz CRUELTY FREE środków czystości?
W ebooku „CRUELTY FREE DOM” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce produkty do sprzątania, prania i zapachy do domu (tak, też ok. 140 świeczek zapachowych!).

Link do sklepu 👉https://dreko.net.pl/HAPPY-RABBIT/pr/2749 🐰

FIRMY CRUELTY FREE W SEPHORA / LISTA 2025

O ten wpis prosiło mnie już wiele osób. Trochę to trwało, ale wreszcie jest lista firm niemających powiązań z testami na zwierzętach, które można kupić w Sephora! 
Nie ma tutaj marek niby cruelty free należących do takich koncernów jak L’oreal czy Estee Lauder, ponieważ nie czułabym się w porządku promując te firmy.
Żadna z niżej wymienionych firm nie ma powiązań z testami na zwierzętach, spełnia moje oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ.

Post zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli kupicie coś po kliknięciu w podany odnośnik, dostanę z tego tytułu niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie. Robiąc zakupy poprzez linki afiliacyjne bardzo mocno wspieracie moją działalność za co Wam z góry dziękuję 💖

AKTUALIZACJA 22-07-2025

 Jak zawsze mam nadzieję, że lista Wam się przyda! 
Miłego dnia!
Ewa 

POPULARNE FIRMY WŁOSOWE, KTÓRE SĄ CRUELTY FREE

0

Tydzień temu opublikowałam zestawienie najpopularniejszych firm włosowych, które NIE SĄ cruelty free, które bardzo Wam się spodobało, więc dziś podejdziemy do tematu od pozytywnej strony. 

W tym poście znajdziecie listę popularnych firm oferujących kosmetyki do włosów, które nie mają powiązań z testami na zwierzętach, są potwierdzone jako spełniające moje stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa, o których możecie przeczytać TUTAJ.

Szukasz kosmetyków cruelty free?

Zapraszam Cię do mojej drogerii internetowej!

Link do sklepu 👉 https://nesea.pl/ 🐰

Wymienione przez Was firmy ułożyłam w kolejności alfabetycznej:
Jak zawsze mam nadzieję, że lista Wam się przyda!

WEGAŃSKIE I CRUELTY FREE FARBOWANIE WŁOSÓW 2021

0

Czym weganie farbują włosy? Henną? Ziołami? A może trawą i kamieniami? Czy w ogóle istnieją wegańskie i cruelty free farby do włosów?

Znalezienie w drogeriach wegańskiej farby do włosów, która w dodatku będzie produkowana przez firmę niemającą powiązań z testami na zwierzętach jest trudne. Dość dobrze znane są tonery w szalonych kolorach od Manic Panic i Arctic Fox, które zwykle trzeba sprowadzać z zagranicy i profesjonalne fryzjerskie farby Paul Mitchell, lecz są one przeznaczone do użytku w salonach.

W ostatnich latach koloryzowałam włosy głównie ziołami, czyli potocznie mówiąc henną, niedawno testowałam prawdopodobnie najłatwiej dostępną w Polsce farbę do włosów. W tym poście wszystko Wam opowiem. Na instagramie prosiłam też o Wasze opinie o tych produktach, ponieważ mam tylko jedną głowę i nie jestem w stanie przetestować wielu odcieni. Mam nadzieję, że spodoba Wam się ta forma recenzji.

Post powstał we współpracy z drogerią internetową TRINY.PL, gdzie są dostępne henny Orientana i farby Herbatint. Zawiera linki afiliacyjne.

Farba do włosów

Zacznijmy od łatwiejszego sposobu koloryzacji, czyli farby do włosów. Na polskim rynku dostępna jest marka Herbatint, która produkuje klasyczne farby do włosów zawierające dodatkowo naturalne składniki pielęgnujące. Są to farby przeznaczone do użytku domowego. 

Zalety farb do włosów:

  • dają duże możliwości wyboru kolorów,
  • można nimi delikatnie rozjaśnić włosy,
  • zwykle bez problemu pokrywają siwe włosy,
  • są szybkie i łatwe w użyciu,

Wady farb do włosów:

  • mogą pogorszyć kondycję włosów,
  • mogą podrażnić skórę głowy.
  • w warunkach domowych rozjaśnianie włosów może im bardzo zaszkodzić,
  • ich zapach często jest duszący,
Pytałam też na Instagramie, jakie według Was plusy i minusy farb do włosów, poniżej screeny odpowiedzi:

Ostatnio zaczęłam siwieć. Przez kilka miesięcy nie miałam czasu i okazji na hennowanie włosów, więc wróciły do naturalnego koloru, czyli jasnego brązu. Mniej więcej 30% moich włosów jest już siwa, co mi nie przeszkadza, bo to jest naturalne i nie mam problemu z tym że się starzeje, lecz przez siwiznę wyglądają na jasne. Powiedziałabym, że z daleka to nawet ciemny blond, a ja się w tak jasnych włosach nie czuję dobrze. Najlepiej się czuje i w mojej ocenie wyglądam w ciemnym chłodnym kolorze. Farby Herbatint są wegańskie i dość łatwo dostępne przez internet więc ich spróbowałam 🙂
Zdecydowałam się na kolor 4C Popielaty Kasztan – to był dobry wybór, dzięki niemu uzyskałam ciemny, zdecydowanie chłodny brąz. Jestem bardzo zadowolona, że po 2 tygodniach od użycia, nawet bez fioletowego szamponu, ten chłód jest mniejszy, ale się utrzymuje.
Moje włosy już przed farbowaniem nie były w dobrej kondycji, od stycznia z wiadomych powodów nie podcinałam końcówek. W każdym razie nie zauważyłam, by farba Herbatint pogorszyła ich stan. 
Farba bardzo dobrze pokryła moje siwe włosy. Zmieszanie pigmentu z aktywatorem trwało jakieś 60 sekund. Nie miałam pędzelka do nakładania farby, równomierna aplikacja dłońmi była szybka i bezproblemowa. Użyłam dołączonych do opakowania jednorazowych rękawiczek.
Kilka z Was napisało mi na Instagramie swoje opinie o tych farbach, przytoczę je tutaj bo może Wam pomogą 🙂
„Generalnie kolory są piękne, ładnie się wypłukują i są bardzo wygodne w aplikacji. Farba ma konsystencję takiego gluta i ładnie się ślizga na włosach. Kolor wychodzi równo.
Niestety za 1 razem miałam turbo uczulenie/podrażnienie. Swędziała mnie głowa i była bardzo zaczerwieniona. Ale kolor i efekt był tak obłędny że postanowiłam nakładać nie od nasady tylko bez odrostu 😀 i jest git!”
„Ja stosowałam Herbatint i bardzo polecam, faktycznie z numeracja 'n’ pokrycie 100% siwych włosów. Po farbowaniu włos cudowny i mięciutki. Tylko jeśli stosujemy hydrolaty do twarzy to sprawdzić czy nie mają działania rozjaśniającego – ja pryskając twarz włosy 'obrywają’ przy okazji i po takim miesiącu z bergamotkowym nagle farba złapała mi na rudo zamiast fioletowo brązowo”
„używałam farby kolor 6- sprawdziła się równie dobrze, w pokryciu siwego odrostu i koloryzacji pozostałych włosów, jak standardowe farby sklepowe 😉 producent zaleca zmieszanie dwóch farb tj. 6.0 i np 6.7 – ja tego nie zrobiłam, może efekt byłby wtedy jeszcze lepszy”
„Ja od jakiegoś czasu używam farb Herbatint, bo jako jedyne (w rozsądnej cenie) mają kolory rudości i pomarańczu. Ogólnie są bardzo spoko! Łatwo się nakładają, kolor (jak na rudy, bo to jeden z najcięższych do utrzymania kolorów) całkiem dobrze się trzyma, a jak się wypłukuje to też ładnie wygląda. Nie obciążają włosów ze względu na ich ziołowy skład. Ogólnie daję tzw okejkę.
A co do kolorów, to raz miałam FF6 – pomarańczowy, który na moich ciemnych włosach wyszedł oczywiście trochę ciemniej ale nadal żywo i bardzo ładnie, a później miałam robione ombre i u nasady FF2 – purpurową czerwień, a na resztę włosów znów ten pomarańcz (FF6)”
Przejdźmy do kolejnego sposobu farbowania włosów, czyli koloryzacji ziołami!

Czym jest henna?

Potocznie henną nazywamy zioła bądź mieszanki ziół mające właściwości barwiące włosy. Można kupić same zioła takie jak cassia, lawsonia (czyli właśnie prawdziwa henna, która barwi włosy na rudo), katam bądź indygo albo gotowe kosmetyki, które są mieszankami tych ziół oraz dodatków pielęgnujących włosy, którymi można uzyskać m.in brązowy odcień.

Jakie są zalety farbowania włosów ziołami?

  • odpowiednio zaaplikowane zioła mogą poprawić kondycje włosów,
  • barwniki z ziół pogrubiają włosy,
  • są to preparaty mające właściwości odżywiające również skórę głowy,
  • zioła dają bardzo dużo możliwości i w zależności od wybranej techniki farbowania można uzyskać inny efekt,

Wady farbowania włosów „henną”:

  • jest czasochłonne – często dla uzyskania pożądanego efektu należy trzymać preparat na włosach przez kilka godzin lub kilka razy ponawiać aplikację,
  • wymaga wiedzy. Ziołami można uzyskać różne rezultaty, lecz nie są to produkty łatwe w obsłudze,
  • rozjaśnienie włosów ziołami jest niemożliwe, 
  • czasami zaraz po farbowaniu włosy są przesuszone,
  • może nie być odpowiednia dla włosów kręconych lub falowanych, ponieważ zdarza się, że trochę prostuje włosy,
Aby uzyskać ziołami najbardziej zadowalające nas efekty potrzebna jest wiedza i odpowiednie dobranie metody koloryzacji. Nie da się ich szczegółowo opisać w jednym poście bo ludzie tylko o tym całe blogi piszą, więc chciałabym Was odesłać do dwóch źródeł, z których ja korzystam – grupy Henna na włosy – Miksologia na Facebooku oraz bloga MIKSOLOGIA. Tam najprawdopodobniej znajdziecie wszystkie informacje o „hennach” jakie istnieją 🙂 
Pytałam też na Instagramie, jakie według Was plusy i minusy farbowania włosów ziołami, poniżej screeny odpowiedzi:


Najlepiej dostępne na polskim rynku w asortymencie firm niemających powiązań z testami na zwierzętach są BIO HENNY z Orientana, czyli mieszanki ziół w proszku. Mamy do wyboru kilka odcieni.
Przez kilka lat stosowałam ten kosmetyk w odcieniu „Gorzka Czekolada” i byłam z niego bardzo zadowolona, fajnie przyciemniała moje naturalne włosy, w zależności od metody aplikacji mogłam nią uzyskać różne efekty. 
Przytoczę też tutaj kilka Waszych wiadomości o tych hennach, które wysłaliście mi na Instagramie. Wynika z nich, że część z Was je kocha a część nie lubi. Pisałam trochę z kilkoma z Was na ten temat, z moich obserwacji wynika, że największym problemem jest traktowanie ziół jak farb drogeryjnych a ziołami trzeba się zaopiekować i niestety samo zmieszanie proszku z wodą może nie dać pożądanego efektu.
„Kilka dni temu drugi raz farbowałam Orientaną mahoniowa czrwień. Nie mam porównania, bo to były moje pierwsze razy, ale myślę, że to że farbując włosy pierwszy raz w życiu poszło mi bardzo dobrze, oznacza, że są łatwe w użyciu, a instrukcje jasne. Większa puszka wystarczyła na moje długie włosy.
Kolor ładnie się utrzymywał, teraz farbowałam żeby pozbyć się 3-miesiecznych odrostów (gdyby nie one, to kolor wciąż był w porządku).
Ładnie błyszczą, wyglądają na odżywione i może nie rosły szybciej (chociaż henna dobrze zrobiła skórze głowy, bo jak zdarzyło mi się użyć jakiegokolwiek szamponu, który był pod ręką – co wcześniej skutkowałoby natychmiastowym łupieżem – to nic złego się nie działo), ale na pewno o wiele mniej się łamały i stąd wrażenie przyrostu na długości”
„Robiłam henne orientana już kilka razy, zazwyczaj robiłam orzechowy brąz żeby mój własny lekko przyciemnić i efekt był piękny, ostatnio zaszalalam i przy skórze głowy położyłam ten co zawsze a na długości mahoniowy czerwień i delikatnie ocieplił mój naturalny brąz a przy świetle zachodzącego słońca włosy odbijają na piękny rudy odcień”
„Testowalam Orientane henna Orzech Laskowy i nie bylo zadnego efektu ALE moglo to byc spowodowane zlym przygotowaniem (bo to bylo moje 1 hennowanie ) i zle dobranym kolorem”
„od lat używam orzecha, uwielbiam ten kolor!!! mam nadbudowane warstwy ziółek, więc teraz nakładam glossa, czyli henne zmieszaną z odżywką”
„trzymałam 6 h, niestety po paru myciach się henna zmyła. Moje włosy są ciemno brązowe, mam 6 siwych włosów, które znowu są tak jasne jak wcześniej. Nie oczekiwałam dużo, bo wiem ze henna nie jest trwała, ale nie kupiłabym ponownie.”
„Hennowalam orientaną dwa razy, fajny efekt, ale trochę krótkotrwały (orzech laskowy i karmelowy brąz bodajże), mam wrażenie, że trochę zawyżona cena jak na „zwykłe” zioła farbujące…natomiast mojej mamie kolor trzyma się dłużej i świetnie pokrył siwe włosy, więc to chyba zależy. Uzywalysmy według instrukcji na opakowaniu”

„Używam orientany od 4 lat, zużyłam ok 20 opakowań, kolor: gorzka czekolada. Henna jest świetna! Schodzi równomiernie, ma piękny chłodny i naturalny odcień, mam po niej bardzo odżywione włosy i mega połysk. Z minusów to śmierdzi, ale tak jak każda naturalna henna 🙂 polecam mieszanie z glutem z siemienia lnianego, niweluje pozabiegowe wysuszenie włosów”

„Używam od jakiegoś czasu cassi orientany – proszek jest drobniutki, pasta wychodzi idealna nawet po dodaniu gorzej zmielonych ziół. Mój naturalny kolor to ciemny blond, po cassi widzę złote refleksy. Po kilku cassiowaniach efekt utrzymuje się dłużej. Odstawiam zawsze na ok 10 godzin, zakwaszam kwaskiem cytrynowym”
„Używałam henny z orientany ale tylko tej bezbarwnej. Nadawała trochę blask włosom. Używam jej gdy moje włosy mają taki dziwny okres i są jakby wiecznie przetłuszczone mimo mycia, henna trochę je wysusza i lepiej wyglądają”
„testowalam henne Orientana. Jest całkiem spoko. Ale był to mój pierwszy raz z henna,więc nie umiem powiedzieć,czy może być lepiej”

Podsumowanie

Najlepiej dostępne w polskich sklepach wegańskie i cruelty free farby do włosów znajdziecie w asortymencie firm:
Z zagranicy można zamówić:
  • Revolution
  • Manic Panic
  • Arctic Fox
  • Lime Crime
  • Light Mountain
W salonach fryzjerskich szukajcie farb:
  • Paul Mitchell
Koniecznie dajcie znać co sądzicie o takich wpisach 😉 Czym farbujecie włosy?
Miłego dnia!
Ewa

Szukasz etycznych kosmetyków od firm cruelty free?

W ebooku „Wegańska i cruelty free pielęgnacja włosów” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce kosmetyki do mycia, pielęgnacji, stylizacji i farbowania włosów! Ponad 900!

Link do sklepu 👉 https://tiny.pl/99q7m 🐰

A ebooku „Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie” są wszystkie, ponad 1500, etyczne kosmetyki i chemia domowa z Rossmanna!

CRUELTY FREE PEELINGI DO SKÓRY GŁOWY

0

Owłosiona skóra głowy,
tak samo jak ta na twarzy i ciele, wymaga złuszczania. Na niej
również zalega martwy naskórek, zanieczyszczenia, nadmiar sebum
czy resztki kosmetyków pielęgnacyjnych i stylizujących.
Nieoczyszczona skóra głowy może być powodem nadmiernego wypadania
i zatrzymania wzrostu nowych włosów, łupieżu i innych dermatoz.

Jak często używać
peelingu do skóry głowy?

W przypadku zdrowej
skóry, w zależności od indywidualnych potrzeb, co dwa tygodnie lub
co miesiąc. Jeśli macie problematyczną skórę głowy, nadmierny
łojotok lub inne schorzenia, róbcie peeling zgodnie z zaleceniami
specjalisty/-tki – trychologa/-żki lub
dermatologa/-żki.

Jaki
peeling do skóry głowy wybrać?

Na
rynku są dostępne różne kosmetyki, możemy wyszczególnić dwa
najczęściej występujące typy produktów:

PEELINGI
KWASOWE I ENZYMATYCZNE
, czyli najczęściej polecane przez
specjalistów. Złuszczają one naskórek dzięki działaniu
keratolitycznemu kwasów, enzymów lub mocznika.

PEELINGI
MECHANICZNE
to często baza z różnymi drobinkami złuszczającymi
(pestki, łupiny roślin, sól, cukier, glinki). W niektórych
kosmetykach producenci łączą działanie chemiczne z drobinkami.
Niestety takie peelingi często zawierają drapiące ścierniwa o ostrych krawędziach, które mogą mechanicznie uszkadzać włosy.


Produkty podlinkowałam linkami afiliacyjnymi lub do mojej cruelty free drogerii nesea.pl. Oznacza to, że jeśli je kupisz przechodząc przez te linki (bez cashbacków i innych wtyczek „przejmujących” kliknięcie), otrzymam niewielką prowizję. Cena produktów dla Was nie ulegnie zmianie, a dzięki temu możecie pomóc mi w utrzymywaniu działalności Happy Rabbit!

EVELINE Trychologiczny peeling do skóry głowy

Znalazłam ideał!

Serio serio!

Bardzo dobrze, szybko i skutecznie oczyszcza skórę głowy, ale jego formuła jest tak skonstruowana, że nie ma żadnych skutków ubocznych – wysuszenia, podrażnień jeśli trochę za długo go potrzymam, nic. Wręcz mam wrażenie, że odżywia tą skórę. CUDO!

Na plus jest też jego konsystencja – ani nie za gęsta, lepka, ani nie zbyt wodnista. To po prostu luźny żel.

Opakowanie też jest szalenie wygodne, szybko i higienicznie można go zaaplikować z pomocą dziubka – nakrętki. KLASA!

Bandi, Tricho-peeling oczyszczający do skóry głowy

Jeden z lepszych! Złuszcza dzięki połączeniu mocznika z kwasem mlekowym. Jest mocny, dość dobrze sobie radzi nawet ze złuszczeniem dużej warstwy krystalizacji i martwego naskórka, który powstaje przy ŁZS. 

Jak pisałam – ja go używam z przyjemnością, ale myślę, ze część osób może go nie polubić z powodu konsystencji. To jest gęsty żel. Z jednej strony to zaleta bo nie spływa z głowy i palców podczas aplikacji, z drugiej trzeba dłużej popracować by go rozprowadzić na skórze i dokładnie zmyć.

I druga sprawa, czyli aplikator. Producent zaprojektował opakowanie tak, że mamy szklaną buteleczkę i pipetę. Uważam, że nakładanie peelingu tą pipetą jest bardzo niewygodne. Pamiętajcie, że nie powinno się nią dotykać skóry głowy, by nie przenieść bakterii do środka kosmetyku. Ja go aplikuje zwykłą  strzykawką z apteki za 60 gr, na jeden zabieg zużywam około 25 ml. 

LINK DO SKLEPU

Tołpa, Trychologiczny peeling do skóry głowy

Działanie złuszczające tego peelingu zostało oparte o kwas glikolowy, ma też glukonolakton. Producent dodał wiele składników pielęgnacyjnych, łagodzących możliwe skutki uboczne, takich jak betaina, pantenol, ekstrakty z aloesu, trawy cytrynowej i bazylii.

Lubię go, lecz jest duuużo łagodniejszy niż peeling Bandi. Nie zrozumcie mnie źle – to nie jest jego wada, nie zawsze im mocniej tym lepiej, są ludzie mający różne potrzeby. Gdy mam ŁZS sobie nie radzi jako jedyny peeling, lecz lubię go mieć w domu i używać do złuszczania zamiennie z szamponem enzymatycznym Anwen, o którym napisałam niżej. Ba bardziej wodną konsystencję, dzięki czemu jego nakładanie i zmywanie są dość łatwe. Wystarcza na 4-5 zabiegów. 

Jeśli nie macie problemów z nadmiernym przetłuszczaniem skóry głowy lub dermatoz, ten peeling może się świetnie sprawdzić. 

Opakowanie jest nawet wygodne do higienicznej aplikacji na skórze głowy

LINK DO SKLEPU

Anwen, Wake It Up Enzymatyczny szampon kawowy

To jest świetne połączenie mocnego oczyszczającego szamponu ze złuszczającym działaniem mocznika wzmocnionym delikatnym enzymem oraz kwasem salicylowym. Dodatkowo ma kilka kondycjonerów, nawilżającą glicerynę, pobudzającą krążenie w skórze kofeinę, ekstrakt z kawy i kojącą pochodną lukrecji.

Jak go używać? Ja zaczynam od pierwszego, wstępnego mycia – dużo wody, trochę szamponu, by zmyć pierwszą warstwę zanieczyszczeń, kurz itp. Spłukuję i aplikuję szampon ponownie na skórę głowy, masuję każde miejsce robiąc pianę i zostawiam ją na skalpie na ok 10 minut.

Ładnie złuszcza i oczyszcza skórę głowy, ja go zwykle stosuję zamiennie z innym peelingiem (1 tydzień ten szampon, w kolejnym peeling). Uważam, że to połączenie mocnego detergentu (Sodium Laureth Sulfate) z mocznikiem daje radę, lecz moja skóra lubi też kwasy, więc działam na niej różnymi produktami. 

Ten szampon, traktując go jak peeling skóry głowy, jest baaaardzo wydajny!

LINK DO SKLEPU

Jeszcze na końcu powiem o dwóch najgorszych peelingach do skóry głowy jakie miałam – z OnlyBio i Pharmaceris. Napiszę o nich razem bo mam z nimi te same problemy. 

W OnlyBio mamy chemiczne (kwas mlekowy) i mechaniczne (pestki moreli, kaolin), a u Pharmaceris za złuszczanie odpowiada mocznik, papaina i ponownie pestki moreli.

W obu te drobinki mają ostre krawędzie, drapią skórę i włosy, przez co je niszczą. Dodatkowo ich zmywanie nie należy do łatwych.

Szukasz etycznych kosmetyków od firm cruelty free?

W ebooku „Wegańska i cruelty free pielęgnacja włosów” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce kosmetyki do mycia, pielęgnacji, stylizacji i farbowania włosów! Ponad 900!

Link do sklepu 👉 https://tiny.pl/99q7m 🐰

A ebooku „Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie” są wszystkie, ponad 1500, etyczne kosmetyki i chemia domowa z Rossmanna!

POPULARNE FIRMY WŁOSOWE, KTÓRE NIE SĄ CRUELTY FREE

0

To jest zestawienie NAJPOPULARNIEJSZYCH firm mających w ofercie kosmetyki do włosów. Wiele innych marek też ma powiązania z testami na zwierzętach lub nie dzielą się informacjami na ten temat, więc nie można niezależnie potwierdzić, że ich nie mają. Przypominam, że chodzi o moje i oraz stowarzyszenia Kosmetyki Bez Okrucieństwa wymagania cruelty free, o których możecie przeczytać TUTAJ

Firmy wymienione w poście zostały wskazane przez Was w ankiecie na Instagramie (zapraszam – https://www.instagram.com/happyrabbit_blog/), wybrałam te pojawiające się najczęściej wśród kilkuset odpowiedzi!

Wymieniliście gigantów, więc pomyślałam, że najlepiej będzie jak serie włosowe uporządkujemy koncernami, do których należą.

L’OREAL 

(pełny post o L’Oreal znajdziecie TUTAJ)
  • L’Oreal Elseve
  • L’Oréal Professionnel
  • Vichy 
  • Kérastase
  • Matrix 
  • Redken
  • Garnier jest potwierdzony jako cruelty free, lecz z uwagi na to, że jego właścicielem jest L’Oreal, nie spełnia moich kryteriów. Szczegóły znajdziecie w tym poście
Wszystkie firmy-córki L’Oreal znajdziecie TUTAJ.

HENKEL:

  • Syoss
  • Schwarzkopf 
  • Schauma
  • Gliss Kur
  • Taft
  • Palette
  • got2be
  • Schwarzkopf Professional
  • Osis+
Wszystkie firmy-córki Henkel znajdziecie TUTAJ.

PROCTER & GAMBLE:

  • Pantene
  • Head & Shoulders
  • Aussie*
  • Herbal Essences*
* te firmy kupiły sobie certyfikat PETA mimo, że ciągle są stacjonarnie sprzedawane w Chinach. O podobnej sytuacji możecie przeczytać w tym poście.

Wszystkie firmy-córki Procter & Gamble znajdziecie TUTAJ.

UNILEVER:

  • Dove (o tej marce możecie przeczytać TUTAJ)
  • Love Beauty and Planet*
  • Tresemme –  jest potwierdzony jako cruelty free, lecz z uwagi na to, że jego właścicielem jest Unilever, nie spełnia moich kryteriów.
* te firmy kupiły sobie certyfikat PETA mimo, że ciągle są stacjonarnie sprzedawane w Chinach. O podobnej sytuacji możecie przeczytać w tym poście.

Wszystkie firmy-córki Unilever znajdziecie TUTAJ.

Inne firmy:

  • Nivea
  • Wella
  • John Frieda
  • Batiste
  • Palmolive
  • Yves Rocher

Szukasz etycznych kosmetyków od firm cruelty free?

W ebooku „Wegańska i cruelty free pielęgnacja włosów” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce kosmetyki do mycia, pielęgnacji, stylizacji i farbowania włosów! Ponad 900!

Link do sklepu 👉 https://tiny.pl/99q7m 🐰

A ebooku „Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie” są wszystkie, ponad 1500, etyczne kosmetyki i chemia domowa z Rossmanna!

""

DOVE MA CERTYFIKAT PETA! CZY TO ZNACZY, ŻE JEST CRUELTY FREE?

0

Dove na liście PETA! Chwalą się, że nie testują na zwierzętach! Ale czy rzeczywiście nie mają powiązań z testami na zwierzętach?

Dove to wielka firma kosmetyczna, którą zna większość ludzi na świecie. Mają ładne kampanie reklamowe, prawie każdy kiedyś używał ich słynnej kostki myjącej. Po latach bycia na wszystkich „czarnych listach” nieetycznych firm do swojego repertuaru marketingowego postanowili dołożyć aspekt cruelty free. Ale czy ma to coś wspólnego z prawdą? Czy wycofali się z Chin co byłoby dużym znakiem dla wszystkich obecnych tam firm?

Czy Dove jest cruelty free?

Zgodnie z moimi kryteriami braku powiązań z testami na zwierzętach NIE!

A certyfikat PETA?

Marka Dove niedawno kupiła sobie prawo do używania certyfikatu PETA, który stopniowo pojawia się na opakowaniach produktów a ciągle sprzedaje swoje kosmetyki stacjonarnie w Chinach.

Jak to możliwe?

W skrócie – w Chinach testy kosmetyków na zwierzętach odbywają się w dwóch sytuacjach:

  • przed wprowadzeniem większości kosmetyków do sprzedaży stacjonarnej w trakcie rejestracji
  • podczas kontroli bezpieczeństwa kosmetyków już obecnych stacjonarnie w sklepach (post market testing)


Dove, by móc robić marketing „cruelty free” wymyślił taki myk, że oni w Chinach stacjonarnie będą sprzedawać tylko te kosmetyki, które nie wymagają obowiązkowych testów na zwierzętach przed wprowadzeniem na rynek i będą je produkować na terenie tego kraju co też pozwala obejść niektóre przepisy. 

Pewnie dlatego (i z powodu dużego przelewu) PETA sprzedała im ten certyfikat, chociaż organizacja sama wielokrotnie podkreśla, że umieszcza firmy będące na tym rynku na „czarnej liście”. To nie jedyna sytuacja, pod którą PETA tworzy sobie nowe reguły, więc ciężko uznać certyfikat, którego zasady są dostosowywane pod firmy chcące go kupić za wiarygodny.

Bo markę Dove cały czas obowiązuje chińskie prawo i firma będąc tam świadomie wyraża zgodę na testy ich kosmetyków na zwierzętach podczas post market testing!

Są taką samą firmą jak wszystkie, nie mają żadnego ustawowego zwolnienia i po skardze konsumenta każdy urzędnik w lokalnym „sanepidzie” może zlecić testy ich szampony na zwierzętach a oni się na to zgadzają.

Czy Dove ma wpływ na testowanie ich kosmetyków na zwierzętach?

Oczywiście! Sprzedaż kosmetyków w Chinach jest świadomą decyzją firm, które zarabiają tam ogromne pieniądze.

Obecnie nie da się sprzedawać stacjonarnie w Chinach i nie mieć powiązań z testami na zwierzętach.

Czy Dove testuje na zwierzętach?

Firma twierdzi, że samodzielnie nie przeprowadza testów na zwierzętach.

Czy składniki kosmetyków Dove są testowane na zwierzętach?

Firma deklaruje, że sama tego nie robi, nie wiemy weryfikuje producentów/dostawców surowców pod tym kątem. 

Czy Dove należy do koncernu mającego powiązania z testami na zwierzętach?

Tak, Dove należy do koncernu Unilever. 
Mam nadzieję, że ten post rozjaśnił Wam sytuację powiązań Dove z testami na zwierzętach!

Szukasz etycznych kosmetyków od firm cruelty free?

W ebooku „Wegańska i cruelty free pielęgnacja włosów” znajdziesz wszystkie dostępne w Polsce kosmetyki do mycia, pielęgnacji, stylizacji i farbowania włosów! Ponad 900!

Link do sklepu 👉 https://tiny.pl/99q7m 🐰

A ebooku „Wegańskie i cruelty free kosmetyki w Rossmannie” są wszystkie, ponad 1500, etyczne kosmetyki i chemia domowa z Rossmanna!

""