Przejdź do treści
Wegańska drogeria
Cruelty-free od podstawPrawo i testy na zwierzętach

CHINY: TESTY NA ZWIERZĘTACH A SPECJALNE STREFY EKONOMICZNE, STREFY WOLNEGO HANDLU ITP.

To, że testy na zwierzętach są częścią rejestracji kosmetyków w Chinach kontynentalnych wiedzą, mam nadzieję, wszyscy. Prawo w tym kraju się cały czas zmienia, często widzę artykuły mówiące o tym, że być może w przyszłości testy na zwierzętach nie będą wymagane lub o specjalnych strefach ekonomicznych, gdzie nie trzeba rejestrować kosmetyków przed wprowadzeniem ich na rynek. Marki często mówią, że są cruelty free ponieważ sprzedają swoje produkty na przykład w Strefie Wolnego Handlu, na lotnisku lub znalazły inny „cudowny” sposób na obejście chińskiego prawa. 

Firma, którą pytałam o obecność w Szanghajskiej Strefie Wolnego Handlu powoływała się na materiały Ministerstwa Rozwoju, w których jest mowa o tym, że jest „możliwość wprowadzenia na teren Strefy towarów bez ich uprzedniej
rejestracji
(np. żywność czy kosmetyki), co pozwala organizować np.
centra ekspozycyjne/pawilony towarów po raz pierwszy promowanych w
Chinach.” <źródło>
Jest to prawda – firmy mogą ominąć testy na zwierzętach, które są częścią rejestracji ale nadal obowiązuje je CHIŃSKIE PRAWO!

Tutaj od razu zaznaczam, że w tym momencie Hongkong jest jedynym specjalnym regionem administracyjnym w którym obowiązują inne regulacje. 
Zgodnie z chińskim prawem każdy kosmetyk, który jest sprzedawany stacjonarnie w tym kraju może zostać przetestowany na zwierzętach! Zgodnie z raportem grupy konsultingowej REACH24H żadna firma nie może zagwarantować, że ich kosmetyki sprzedawane w Chinach nigdy nie były i nie będą testowane (link do całego raportu). CFDA (China’s Food and Drug Administration) może zlecić losowe testy każdego kosmetyku, który znajduje się na sklepowych półkach <źródło>.

Bardzo dużo informacji o testowaniu na zwierzętach znajdziecie też w Q&A HSIhttp://www.hsi.org/assets/pdfs/bcf_china_faqs.pdf

Naprawdę rozumiem to, że firmy są zainteresowane podbojem rynku chińskiego. Kusi je ogromna ilość konsumentów i niestety polski rząd, który uznał Chiny za jeden z pozaeuropejskich rynków perspektywicznych i wspiera, również finansowo, przedsiębiorców w ekspansji <źródło>. Na kilku stronach rządowych jest rozległy opis wymagań, jakie muszą spełnić producenci kosmetyków, ale nigdzie nie znalazłam ani słowa o tym, że rejestracja wiąże się z torturowaniem zwierząt ;/
Więcej na temat testów na zwierzętach w Chinach możecie przeczytać na blogu kocieuszy.pl i logicalharmony.net
Mam nadzieję, że ten post rozwiał Wasze wątpliwości i nie dacie sobie wmówić, że jakaś firma kosmetyczna może być obecna na rynku chińskim i jednocześnie nie akceptować testów na zwierzętach.
Miłego dnia!

Sprawdź też:

NAJLEPSZE KOSMETYKI 2016 / ULUBIEŃCY ROKU 2016

WEGAŃSKIE KOSMETYKI DO BRWI: CIENIE, KREDKI, ŻELE, POMADY

WEGAŃSKIE KOREKTORY / VEGAN CONCEALERS 2017

Autorka tekstu

Ewa

Założycielka Happy Rabbit. Od 8 lat sprawdza marki, składy oraz deklaracje dotyczące kosmetyków wegańskich i cruelty-free.

Zostaw komentarz

Udostępnij